
Należy unikać demonstracji ulicznych i wieców politycznych (szczególnie w dużych miastach), które mogą mieć nieprzewidywalny przebieg.
Najbardziej niebezpieczne dla turystów obszary znajdują się na północ od masywu górskiego Mt. Kenya.
W pobliżu granicy z Somalią turyści narażeni są na napady i porwania dla okupu dokonywane przez uzbrojone gangi.
Konflikty etniczne i międzyklanowe są powszechnym zjawiskiem w północnej części Kenii, w pobliżu kilku parków narodowych i terenów atrakcyjnych pod względem turystycznym (Samburu, Meru, Isiolo).
Zaleca się wyprawy na te tereny w zorganizowanych grupach, co najmniej dwoma samochodami z napędem na cztery koła (warto mieć ze sobą dwa koła zapasowe).
Rekomenduje się zwiedzanie parków narodowych w zorganizowanych grupach lub w towarzystwie uzbrojonego strażnika z parku, który za niewielką opłatą służy jednocześnie za przewodnika.
Mieszkańcy wiosek z północnych obszarów Kenii nie są tak otwarci i życzliwi dla turystów jak w innych częściach kraju. Wśród tubylców rozpowszechnione są wieści o porwaniach dzieci dokonywanych rzekomo przez cudzoziemców. Dlatego też nie zaleca się nawiązywania bliskich kontaktów z dziećmi (zwłaszcza z „dziećmi ulicy”), robienia im zdjęć czy też dawania słodyczy.
Wzrasta przestępczość w miastach, szczególnie w Nairobi, a także w Mombasie i Kisumu.
Coraz częstsze są napady na turystów organizowane przez grupy uzbrojonych bandytów. Powszechnym zjawiskiem w miastach są kradzieże kieszonkowe, wyrywanie toreb, łańcuszków, kolczyków, plecaków, aparatów fotograficznych i kamer wideo, a także kradzieże samochodów.
Często łupem złodziei padają rzeczy pozostawione w samochodach. Kradzieże takie dokonywane są też przez otwarte okna podczas postoju na światłach lub w korkach ulicznych.
Zaleca się pozostawianie kosztowności, dokumentów i biletów lotniczych w sejfach hotelowych i posługiwanie się kopiami dokumentów tożsamości.
Bardzo niebezpieczne są wieczorne spacery po ulicach miast, w parkach czy wzdłuż plaży.
Należy uważać na wszelkiego rodzaju oszustów i naciągaczy, w tym na fałszywych policjantów, którzy pod pretekstem drobnego przewinienia dokonanego rzekomo przez turystę próbują wyłudzić zapłatę „mandatu”.