Filed Under (Maroko) by anka on czerwiec-1-2007

maroko111.jpg

Maroko to kraj przyjazny turystom. Muszą oni jednak przestrzegać pewnych zasad, a także unikać określonych zachowań.

Poziom przestępczości pospolitej w dużych miastach jest dość wysoki, ale turyści zagraniczni rzadko stają się jej ofiarami. Niemniej na mało uczęszczanych ulicach, także tych w pobliżu obiektów turystycznych, nocą mogą zdarzać się napady dokonywane przez uzbrojonych napastników. Dlatego należy zrezygnować z nocnych spacerów w tych okolicach.

Turyści, zwłaszcza po zapadnięciu zmroku, powinni poruszać się w grupach kilkuosobowych, nigdy samotnie – także w centrum miast. Złodzieje na skuterach często zabierają kobietom torebki.

W zatłoczonych miejscach trzeba zachowywać się szczególnie ostrożnie, nosić torebkę lub plecak z dokumentami przed sobą, nigdy z tyłu, pieniądze i paszport przechowywać oddzielnie i nie trzymać wszystkich pieniędzy w jednym miejscu. Warto też mieć kserokopię paszportu. Lepiej nie spacerować nocą po me­dinach – starych dzielnicach miast, które w ciągu dnia są tłumnie odwiedzane przez turystów. Na tamtejszych bazarach (souk) zdarzają się kradzieże kieszonkowe. Niebezpieczne są również ubogie, peryferyjne dzielnice wszystkich dużych miast Maroka. Stanowczo odradza się wchodzenie do slumsów.

Cudzoziemcy, którzy wybierają się na ustronne plaże lub do punktów krajobra­zowych, mogą być narażeni na zaczepki i prośby o pieniądze. Także samotne kobiety są zaczepiane przez mężczyzn, dlatego powinny podróżować w grupie lub w towarzystwie innej osoby. Nagabywane mogą powiedzieć, że za chwilę dołączą do grupy, lub poprosić o pomoc policjanta. Policja i żandarmeria są ge­neralnie przyjazne turystom. Cieszą się dużym autorytetem – bez trudu odstraszają intruzów. Kobietom odradza się również przyjazdy do Maroka na prywatne zaproszenia obywateli marokańskich i zamieszkiwanie u nich (nie zalegalizowane związki, także w przypadku, gdy któreś z partnerów jest obywatelem państwa europejskiego, są w Maroku zagrożone sankcją karną).

Należy również unikać przygodnych znajomości i zaproszeń do domów dopiero co poznanych osób. Podczas samotnych spa­cerów po zapadnięciu zmroku na mniej uczęszczanych ulicach kobiety mogą spotkać się z dwuznacznymi propozycjami.

Podróżny, zwłaszcza w miastach o dużym natężeniu ruchu tu­rystycznego, może spotkać się z natarczywymi propozycjami pseudoprzewodników. Takie ofert należy grzecznie, ale stanow­czo odrzucić. W większych miastach Maroka istnieje tzw. poli­cja turystyczna, która ściga takie osoby. Dlatego lepiej korzystać z usług licencjonowanego przewodnika. Trasę zwiedzania i opłatę za nią trzeba wcześniej uzgodnić. Warto wiedzieć, że prze­wodnik dostaje prowizję od każdego towaru zakupionego przez turystę oraz od rachunku w restauracji. Jeżeli turysta nie zamierza kupować kosztownych niekiedy pamiątek, powinien to wyraźnie zaznaczyć – inaczej przewodnik będzie go prowadził od sklepu do sklepu. Ponieważ poziom życia w Maroku nie jest wysoki, prawie każdy turysta z Europy jest uważany za bogatego i naga­bywany przez żebraków lub dzieci wyłudzające pieniądze. Pro­ponowane mu ceny są wyższe niż oferowane Marokańczykom.

Zdarzają się włamania do samochodów, nie wolno zatem ni­czego zostawiać w widocznym miejscu w pojeździe. Samochód najlepiej zaparkować na płatnym parkingu – opłata 15 MAD – lub w miejscu pilnowanym przez stróża ubranego w niebieski fartuch z plakietką (nocą stawka liczona jest podwójnie).

Turyści zmotoryzowani nie powinni zabierać przygodnych pasażerów. W myśl obowiązującego w Maroku prawa kierowca odpowiada zarówno za pasażerów, jak i za przewożone przez nich towary, np. narkotyki. Zdarza się, że pojazdy z zainstalowanymi skrytka­mi są często rekwirowane pod zarzutem, że służyły do przemytu niedozwolonych towarów.

Północ Maroka (okolice Tangeru, Tétouanu, góry Rif: Kettama, Bab Beret, Al Hoceima) oraz okolice Nadoru i Oujdy na wscho­dzie kraju to tereny uprawy konopi indyjskich i handlu narkoty­kami. Przebywający tam turyści powinni wystrzegać się handla­rzy tym towarem, którzy często są konfidentami policji i mogą we współpracy z nią prowokować zakup kontrolowany. Szcze­gólnie niebezpieczne są źle utrzymane drogi górskie Chefchaouen–Al Hoceima i Fez–Al Hoceima. Bezwzględnie niewskazane jest przemieszczanie się nocą po tych trasach. Można tam natrafić na usypane na drodze małe zapory z kamieni – turyści muszą zatrzymać samochód, a wtedy są zmuszani są do zakupu środków odurzających.

Poza miastem Chefchaouen, które jest głównym ośrodkiem turystycznym, w górach Rif nie ma bazy hotelowej na przyzwoitym poziomie. Ponadto jest to region przerzutu do Eu­ropy nielegalnych emigrantów z Afryki Subsaharyjskiej, którzy często pomieszkują w tamtejszych lasach. Z uwagi na to podczas podróży do tej części kraju należy zachować szczególną ostrożność.

Maroko jest obszarem sejsmicznym, choć trzęsienia ziemi występują tu rzadko. Ostatnie, w lutym 2004 r. w okolicach miasta Al Hoceima, spowodowało śmierć ponad 600 osób. Należy zapoznać się z zasadami bezpieczeństwa: w takich sytuacjach trzeba odsunąć się od okien, schronić pod stół i zabezpieczyć się przed spadającymi przedmiotami, a na zewnątrz – oddalić się od budyn­ków, drzew i sieci elektrycznej. Dobrze jest zawiadomić później rodzinę w Polsce, np. za pośrednictwem ambasady.

Maroko może być uważane za kraj, w którym zagrożenie terrory­styczne jest raczej niewielkie. Sytuacja w tym zakresie nie zmieniła się w porównaniu z 2005 r. (w ostatnim zdarzeniu tego ro­dzaju – w zamachach bombowych, do jakich doszło w centrum Casablanki w maju 2003 r. – zginęły 44 osoby).


Post a comment
Name: 
Email: 
URL: 
Comments: