
Posiadanie międzynarodowego prawa jazdy jest w Maroku pożądane, ale nie jest obowiązkowe. Właściciele pojazdów muszą natomiast wykupić zieloną kartę. Poza zieloną kartą inne polisy polskich towarzystw ubezpieczeniowych nie są uznawane. Kierowcy powinni być bardzo ostrożni, ponieważ przepisy ruchu drogowego są w Maroku nagminnie łamane. Nocą na drogach często można spotkać nie oświetlone pojazdy. Z tych względów trzeba unikać podróżowania w nocy na drogach krajowych zarówno głównych, jak i drugorzędnych (nie dotyczy to autostrad).
Przejazd niektórymi drogami w górach Średniego i Wysokiego Atlasu oraz w górach Rif może być utrudniony od grudnia do marca z powodu obfitych opadów śniegu.
Planując podróż do Maroka samochodem w lipcu i sierpniu, należy wziąć pod uwagę, że w tym czasie kraj ten odwiedza ok. 2,6 mln marokańskich emigrantów, którzy – po spędzeniu tu wakacji – wracają do państw osiedlenia. Z tego powodu w Tangerze lub Ceucie na wejście na pokład promu do Hiszpanii czeka się nawet po kilkanaście godzin (ostatni prom odpływa ok. 24.00), a drogi w okolicach tych miast są bardzo zatłoczone.
W tym czasie częściej dochodzi tam do poważnych wypadków drogowych. Latem zdarzają się korki na autostradach, zwłaszcza w weekendy.
Autostrady (Rabat–Casablanca–Settat w kierunku Marrakeszu, z odgałęzieniem na lotnisko Mohammeda V w Casablance; Rabat–Larache–Tanger; Rabat–Meknes–Fez) są płatne na rogatkach, podobnie jak we Francji (koszt przejazdu od 10 do 60 MAD, w zależności od długości trasy, akceptowana jest tylko gotówka). Są one w dobrym stanie technicznym, a nad bezpieczeństwem podróżnych czuwają żandarmeria królewska i pomoc drogowa. Maksymalna prędkość na autostradzie to 120 km/godz., na obszarze zabudowanym 40 km/godz. Częste są kontrole radarowe.