
Nie ma ograniczeń w podróżowaniu.
Także na obszarach górskich i pustynnych, na południu kraju, istnieje dobrze rozwinięta infrastruktura turystyczna.
Na wycieczki szlakami górskimi lub pustynnymi należy udawać się grupowo, z przewodnikiem znającym dobrze teren. Przewodnik ów powinien być pracownikiem uznanego lokalnego biura podróży, które specjalizuje się w wyprawach pustynnych lub trekkingowych i ma stosowną licencję.
Wybierając się w góry, należy zaopatrzyć się w odpowiedni ekwipunek, ponieważ nawet we wrześniu zdarzają się burze śnieżne, a również latem załamanie pogody jest prawdopodobne. Należy także zabrać ze sobą zapasy jedzenia i wody, ponieważ na szlakach górskich nie spotka się żadnych osad.
W miastach nie ma problemów z kupnem paliwa, także bezołowiowego. Jednak poza miastami sieć stacji benzynowych jest słabo rozwinięta. Zmotoryzowani turyści powinni wiedzieć, że granica lądowa z Algierią jest zamknięta. W Maroku nie ma możliwości uzyskania wizy algierskiej. Granica lądowa z Mauretanią została otwarta w 2002 r. Podróżowanie samochodem z Maroka do Mauretanii może być jednak bardzo uciążliwe, mimo że nie odbywa się już pod eskortą marokańskiego wojska.
Droga wzdłuż atlantyckiego wybrzeża Maroka jest w dobrym stanie, ale miejscami jest bardzo wąska. Nie należy oddalać się od tej drogi, bowiem poza nią teren bywa jeszcze gdzieniegdzie zaminowany. Na trasie TanTan–Tarfaya–Dakhla znajdują się liczne posterunki kontrolne. Przebycie samochodem 1800-kilometrowej trasy między Agadirem a granicą z Mauretanią trwa zwykle ok. 5 dni. Dlatego trzeba zabrać ze sobą zapasy żywności, wody oraz paliwa. Jest to szczególnie ważne na wiodącym przez pustynię, praktycznie nie zaludnionym odcinku Dakhla–granica mauretańska.
Od obywateli polskich odwiedzających dwie hiszpańskie enklawy, Ceutę i Melillę, nie wymaga się wiz wjazdowych, jest to bowiem terytorium UE. W przypadku podróży do tych miast samochodem wynajętym w Maroku obowiązkowa jest zgoda agencji wynajmu na opuszczenie terytorium Maroka. Przekraczanie granicy Maroko–Ceuta i Maroko–Melilla jest w sezonie letnim uciążliwe i długotrwałe. Ceuta i Melilla podlegają kompetencji Wydziału Konsularnego Ambasady RP w Madrycie, w związku z czym Ambasada RP w Rabacie nie jest uprawniona do świadczenia na tych terytoriach pomocy konsularnej. We wrześniu i październiku 2005 r. doszło do masowych szturmów emigrantów subsaharyjskich na granicę marokańskohiszpańską w Ceucie i Melilli. Sytuacja została jednak opanowana i nie wpłynęła na pogorszenie bezpieczeństwa odwiedzających te obszary.
W Maroku jest bardzo duży wybór hoteli: od bardzo tanich noclegowni turystycznych, oferujących miejsca noclegowe w cenie od 3 do 6 EUR od osoby, do luksusowych hoteli pięciogwiazdkowych (stan sanitarny tych pierwszych bywa często bardzo zły, ponadto mają one zwykle wspólne dla całego piętra toalety i prysznice i są pozbawione klimatyzacji – jej brak jest szczególnie uciążliwy w miesiącach letnich – oraz ogrzewania).
Długość sieci kolejowej w Maroku wynosi 1700 km. Pociągiem można podróżować na dwóch trasach: Tanger–Rabat–Casablanca– –Marrakesz oraz Casablanca–Rabat–Meknes–Fez–Oujda. Tabor kolejowy jest w dobrym stanie.
Sieć transportu autokarowego jest dobrze rozwinięta. Ponieważ jednak kierowcy nie respektują przepisów kodeksu drogowego, a znaczna część taboru nie spełnia wymogów bezpieczeństwa, wypadki autokarów zdarzają się stosunkowo często.
W miastach popularną i tanią formą komunikacji są tzw. małe taksówki (petit taxi). Zwykle są to fiaty uno lub siena, pomalowane w kolorze charakterystycznym dla danego miasta. Zabierają jedynie do 3 pasażerów. Taksówki te nie mają prawa opuszczać administracyjnych granic miasta. Korzystając z nich, należy zadbać o to, aby licznik był włączony. Po godz. 20.00 opłata za przejazd wynosi 50 proc. więcej, niż wskazuje licznik.
Poza miastem i między miastami mogą kursować jedynie tzw. duże taksówki (grand taxi). Zwykle są to starsze modele mercedesów. Mają one określone miejsca początkowych postojów. Zabierają do 7 pasażerów. Opłata za przejazd zależy od liczby pasażerów i długości trasy. Dobrze jest to uzgodnić przed podróżą, aby nie okazało się, że turysta płaci więcej niż marokańscy pasażerowie. Można wynająć taką taksówkę w kilka osób lub indywidualnie, ale wtedy trzeba zapłacić także za wolne miejsca.
W większych i średnich miastach kursują autobusy komunikacji miejskiej (opłata za 1 osobę wynosi ok. 3,50 MAD). Ich trasa jest przeważnie oznaczona tylko po arabsku (jedynie w Marrakeszu po francusku). Stan techniczny autobusów pozostawia wiele do życzenia.